niedziela, 31 lipca 2016

Ulubieńcy lipca


Cześć dziewczyny! Nadszedł ostatni dzień lipca. Dość szybko zleciał ten miesiąc. Dla większości pozostał jeszcze calutki miesiąc wakacji, dla innych szczęściarzy (czytaj studentów, w tym mnie) dwa miesiące. Niestety pogoda w tym roku nie dopisała. Było mało ciepłych dni na tyle, by ubrać się w jakieś krótkie spodenki, dopiero teraz się ociepliło. Mam nadzieję, że sierpień będzie o wiele cieplejszy. Nie wspominałam wcześniej o swoich wakacyjnych planach, bo były one niepewne. Dopiero teraz mogę to potwierdzić, że za 3 dni jadę do Chorwacji :) Było trochę problemów z organizacją tego wyjazdu, na szczęście wszystko dobrze się ułożyło i w tej chwili wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Postaram się jeszcze napisać jakiś post jak wyglądają moje przygotowania do wyjazdu. Ale dziś zupełnie o czymś innym. Ponieważ miesiąc się już praktycznie skończył, jest to idealny czas na przedstawienie Wam ulubionych produktów lipca. Zapraszam do dalszej części postu :)



Palmolive Chocolate Passion
Cena: 14,49
Na sam początek o najlepszym żelu pod prysznic, jaki kiedykolwiek miałam. Tak jak widać na opakowaniu ma zapach czekolady, pachnie po prostu zabójczo. Nie spotkałam się do tej pory z kosmetykiem, który pachniałby tak pięknie. Od razu zakupiłam dwa takie żele i na razie nie planuję testowania żadnych innych. Żel bardzo ładnie się pieni, zapach długo utrzymuje się na ciele. Ponadto skóra po umyciu jest bardzo gładka. Nic dodać, nic ująć. Gorąco polecam


Garnier Fructis
Cena: 8 zł
Ponieważ moje włosy są dość długie i niestety kruche, bardzo często testuje różnego typu szampony. Ostatnio wybór padł na Garnier Fructis. Producent zaznacza, że kosmetyk nadaje się do włosów zniszczonych, suchych i łamliwych. Ma odbudować, dogłębnie odżywić, wygładzić włosy, a także dodać im blasku. Jak na razie stosuję go codziennie i jestem zadowolona. Szampon zawiera w sobie olejek z oliwek, awokado i karite. Muszę przyznać, że zapach tego kosmetyku jest bardzo intensywny, ładny i świeży. Właśnie dlatego jest idealny na lato

Tonik Lirene
Cena: 12 zł
Tonik zakupiłam niedawno i stosuję go codziennie po zmyciu makijażu. Produkty Lirene jak do tej pory nie zawiodły mnie. Ponieważ mam cerę mieszaną poszukiwałam kosmetyku, który bardzo dobrze ją nawilży a tonik sprawdza się w tym bardzo dobrze. Oprócz tego oczyszcza pory, a także łagodzi, regeneruje i reguluje pH skóry. Stosuję go dość krótko, a mimo wszystko uważam, że kosmetyk jest warty uwagi. Zauważyłam, że moje suche policzki stały się bardziej nawilżone.  Cała twarz po toniku jest naprawdę bardzo gładka, a zapach kosmetyku- delikatny i przyjemny. Aloes koi i przywraca naturalną miękkość skóry. Kwas hialuronowy zawarty w kosmetyku ma zmatowić cerę. Jak na razie nie zauważyłam tego efektu u mnie, ale być może dlatego, że latem skóra produkuje więcej sebum, które jest dużym utrapieniem.


Wibo Diamond Hard
Cena: 7zł
Przed pomalowaniem paznokci, zawsze stosuję warstwę ochronną, czyli odżywkę. Ostatnio sięgnęłam po odżywki z Wibo. Tym razem zdecydowałam się na diamond hard. Już wcześniej stosowałam odżywki zawierające w sobie pył diamentowy. Ma on za zadanie utwardzić płytkę paznokciową, a także nadać jej elastyczność i sprężystość. Niestety, pomimo stosowania dużej ilości odżywek, nigdy nie zauważyłam tego na swoich paznokciach. Tę odżywkę stosuję dość krótko, by zobaczyć aż tak duże zmianę. Jak na razie paznokcie ładnie się błyszczą i chronią płytkę paznokciową przed odbarwieniem od ciemnych lakierów. Odżywka jest dość rzadka, ale dobrze się ją rozprowadza. Jej dużym plusem jest to, że dość szybko schnie.


Naomi Campbell Private
Cena: 47zł
To już drugie perfumy Naomi Campbell. Bardzo spodobała mi się ta linia perfum. Tak samo jak z poprzednich, tak i z tych jestem bardzo zadowolona. Pięknie pachną, można powiedzieć, że łączą w sobie słodki i świeży zapach, który utrzymuje się na skórze dość długo. Naomi Campbell Private idealnie nadają się na dzień, jak i na wieczór. Ogromnym plusem jest wielkość butelki, czyli całe 75 ml, które starczą na o wiele dłuższy czas niż poprzednie perfumy, o których pisałam Wam tutaj

A Wy macie swoich ulubieńców lipca?

23 komentarze:

  1. Ciekawi ulubieńcy, jeszcze nie miałam tych kosmetyków. :)


    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam tych kosmetykow, ale wydają się bardzo interesujące. Szczególnie ten żel czekoladowy. Używałam go, ale truskawkowy. Tez polecam bardzo, bo pachnie tak samo ślicznie jak ten czekoladowy.
    Pozdrawiam
    Mój blog
    girlchat27.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel z Palmolive uwielbiam, tak samo jak kosmetyki z lini Garnier Fructis :)
    Pozdrawiam i zapraszam! ♥
    http://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa zapachu tego żelu pod prysznic. Wszyscy tak go chwalą i chyba w końcu pobiegnę do sklepu i go kupię
    Zapraszam do mnie. Odpowiadam na każdą obserwację :)
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. miłego pobytu w Chorwacji, moja przyjaciółka była tam dwa razy i bardzo chwali to miejsce :)
    świetni ulubieńcy :)

    obserwuję :)
    https://dezmansowaaa.blogspot.com
    pozdrawiam, xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne produkty <3
    jestem nabardziej ciekawa żelu pod prysznic czekoladowego
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten szampon Garnier Fructis,pięknie pachnie <3
    Reszty kosmetyków jeszcze nie testowałam :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedys mialam te perfumy z Naomi i miały mega łądny zapach<3
    http://justbasicstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Naomi Campbell Private mam ochotę na te perfumki :) już nie raz się nad nimi zastanawiałam :)
    Też lubię Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja odżywka pod lakier właśnie się kończy, mozę wypróbuję tą co Ty. Niska cena to plus, ważne aby nie odbarwiała ciemnych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwa pierwsze kosmetyki znam:) Lubię te firmy:)
    Buziak:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jedne z perfum od Naomi Campbell *.* i są piękne :). Jeśli te są chociaż w połowie tak dobre jak te które posiadam to muszę je mieć ! :) Miłych wakacji w Chorwacji :)

    www.bolibrzusie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam wszystko co czekoladowe, wiec ten kosmetyk podbił moje serduszko!
    Co powiesz na wzajemna obserwację?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszyscy w tym roku spędzają wakacje w Chorwacji! Piękny kraj, baw się dobrze ;*
    A z produktów żadnego nie testowałam, ale mam w planach zakup tego szamponu przy najbliższej okazji, bo odżywki tej firmy uwielbiam.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetni ulubieńcy!
    Nie używałam żadnego z tych produktów, ale chętnie przetestuję ten tonik ^.^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajni ulubieńcy. Szampon z Garnier'a posiadałam i sprawdził się świetnie. Super post. Czekam na więcej takich. Obserwujemy? Ja już :) Pozdrawiam i powodzenia w dalszym blogowaniu ;) oliwiafelkel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczynam dostrzegać wibo. Naprawde świetna firma i ma super kosmetyki no ale do garniera jakoś się nie mogę przekonać.
    Chciałbym poinformować Cię o tym, że zostałaś nominowana https://nesiness.blogspot.com/2016/08/9-liebster-blog-award.html . Mam nadzieję, że z chęcią odpowiesz na pytania :) Pozdrawiam buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Żel Palmolive kusi, ale mam spory zapas żeli pod prysznic :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Zacznę od tego żelu z Palmolive - KONIECZNIE muszę go kupić! Uwielbiam takie zapaszki... A ja głupia go dziś ominęłam w sklepie!
    Szampon z Garniera miałam. Sprawdzał się świetnie przez krótki czas, później niestety mnie już nie zadowalał. :(
    Bardzo interesuje mnie też ta odżywka do paznokci. Mam mały problem z nimi - od zawsze były kruche, łamliwe i się rozdwajały.
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    Ronnie-soczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Naomi :-) ma piękne zapachy :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kusi mnie Palmolive Chocolate Passion :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...