środa, 28 września 2016

Podsumowanie wakacji


Witajcie. Moje ponad 3-miesięczne wakacje dobiegają końca. Miałam aż 92 dni wolnego, a zleciało to tak szybko, jakby wakacje trwały 2 tygodnie. Z racji tego, że nie miałam żadnej poprawki mogłam cieszyć się tak długim wypoczynkiem. Ciężko będzie znów wrócić do normalnego trybu życia i obowiązków, ale myślę, że szybko się przyzwyczaję. Dzisiaj chciałam podsumować moje wakacje, które w większości były udane. Wrzesień nie był dobrym miesiącem dla mnie, ale poza kilkoma wyjątkami i trudnymi sytuacjami, odpoczęłam. Ponadto zrealizowałam praktycznie wszystkie wakacyjne postanowienia. Znalazłam dużo czasu dla bliskich, organizowałam sobie czas na różne sposoby. O wszystkich moich wyjazdach i jednodniowych, czy kilkudniowych wypadach mogliście poczytać na moim blogu. W ramach przypomnienia:


piątek, 23 września 2016

Ulubieńcy września


Witajcie. Doszłam do wniosku, że ostatnio nic mi się nie udaje i spotykają mnie same niemiłe rzeczy. Być może ten miesiąc był dla mnie pechowy, choć też nie mogę do końca narzekać. Zdarzyło się parę rzeczy, które mogę uznać za dobre i szczęśliwe. Mam nadzieję, że w kolejnym miesiącu los będzie mi sprzyjał, bardziej niż teraz. Wrzesień powoli dobiega końca, a co za tym idzie - moje wakacje. Z jednej strony oczywiście smutno wracać do codzienności i obowiązków, ale z drugiej strony takie 3 miesięczne wakacje potrafią człowieka rozleniwić. Jak co miesiąc nadszedł czas na ulubieńców minionego miesiąca. Tym razem publikuję to nieco wcześniej, ale to dlatego, że przygotowuję kolejny post, coś w stylu podsumowania moich wakacji :) W październiku udoskonalę trochę ten cykl i dodam także inne rzeczy oprócz kosmetyków :)


niedziela, 18 września 2016

O niezwykłym człowieku i jego niezwykłym talencie, czyli najlepszy szkutnik na świecie

Witajcie. O utalentowanych ludziach można by było pisać i pisać. Nie wiem skąd w niektórych jest tyle pasji i zaangażowania, ale jest to godne podziwu i wielkiego szacunku. Dzisiaj cały post chciałam poświęcić niezwykłemu talentowi. Z dumą przedstawiam Wam mojego 20-letniego chłopaka Mateusza, który sam wykonał swoją własną łódkę. O jego ciężkiej pracy i nadzwyczajnych efektach możecie poczytać w rozwinięciu posta :)

piątek, 16 września 2016

Wypad do Torunia

Witajcie. Kilka dni temu miało miejsce coś strasznego dla mnie, nie będę o tym pisać, bo blog miał być odskocznią od codzienności i nie chciałabym wracać do tego wydarzenia. Post został napisany już prawie tydzień temu, jednak publikuję go dopiero dziś. Edytowałam go jedynie i dodałam ten wstęp, ale nie chcę przedłużać, tylko zapraszam Was do rozwinięcia

niedziela, 11 września 2016

I'm blonde


Cześć kochani! Jak Wam mija weekend? Nie pisałam tu już kilka dni, a przez ten czas wiele się wydarzyło. Nie przeciągam i zapraszam do dalszej części postu osoby zainteresowane moją pierwszą przygodą z farbowaniem :)

wtorek, 6 września 2016

Mała czarna


Cześć kochani. Jak żyjecie? U mnie wrzesień rozpoczął się dobrze. Byłam dwa razy na basenie. Jak już wcześniej pisałam, nie umiem pływać. Co najdziwniejsze, będąc w Chorwacji udało mi się normalnie przepłynąć w morzu, a gdy tylko poszłam na basen- znów pojawił się problem. Od dzieciństwa mam jakiś lęk przed basenem. Najprawdopodobniej dlatego, że jak byłam mała, miałam kiepską trenerkę, która zamiast zachęcić mnie do pływania, tylko zniechęciła i wystraszyła. Teraz uczy pływać mnie mój chłopak. Przełamałam już swój lęk i robię coraz większe postępy. Zobaczymy jak będzie dalej, ale niewiele brakuje :) Mam bardzo dużo pomysłów co do nowych postów. Mam nadzieję, że wszystko uda się zrealizować a efekty pokażę Wam na blogu. Cieszę się, że do tej pory moje pomysły przypadają Wam do gustu. Myślę, że i tym razem spodoba Wam się. Od czwartku szykuję kolejny, nieco inny post ze stylizacją :)  Kilka dni temu wybrałam się na dłuższy spacer z mamą. A ponieważ pogoda była bardzo ładna, skorzystałam z okazji, by założyć sukienkę, a dokładniej małą czarną. Myślę, że każda kobieta ma ją w swojej szafie. To chyba jeden z moich ulubionych zestawów, bo można łączyć go dosłownie ze wszystkim. Ja postawiłam raczej na klasykę i do tego moje ulubione koturny i czarno- białą torbę. Więcej zdjęć znajdziecie w rozwinięciu. Dajcie znać, co o tym myślicie :)

sobota, 3 września 2016

Dzień spędzony z psem

Cześć kochani. Na początku chciałam podziękować za całą masę pozytywnych komentarzy. Jest mi bardzo miło, że doceniacie moją pracę i piszecie tyle ciepłych słów ("Jestem oczarowana Twoim blogiem! :) fajna tematyka, bardzo schludny i miły dla oka wygląd :)" ). Bardzo mnie to motywuje do dalszej blogowej działalności :) Niestety zaczął się już wrzesień, najmniej lubiany przeze mnie miesiąc. Już nie tylko z tego względu, że, kiedy chodziłam do szkoły, oznaczał koniec wakacji, ale też dlatego, że powoli kończy  się sezon na krótkie spodenki, czy bluzki na ramiączkach. A jak Wy zaczęliście wrzesień? Pozytywnie? Ale teraz przejdźmy już do rzeczy :)
Całe moje życie miałam w domu zwierzęta. Oprócz psów, miałam także króliki i świnkę morską. Dom bez zwierząt jest dla mnie pusty. Właściciele psów wiedzą o czym mówię. Już od samego początku, psy wymagają opieki. Od szczeniaka, który drapie meble, gryzie wszystko, co upadnie na podłogę i wchodzi w każdą dziurę, aż po psa seniora, który również wymaga ogromnej dawki miłości. Zastanawialiście się może dlaczego pies jest najlepszym przyjacielem człowieka? Bardzo często przekonuję się, że jest to prawda. Kiedy wybieramy psa, mamy towarzysza na całe życie, który odwzajemnia nasze uczucia i jest zawsze przy nas. Dziś chciałam pokazać Wam moje propozycje, w jaki sposób spędzić dzień z naszym czworonogiem. Wszystkich właścicieli psów i nie tylko, zapraszam do rozwinięcia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...