sobota, 8 października 2016

Powrót na uczelnię

Cześć kochani. Był już post o podsumowaniu lata, nadeszła pora na post o powrocie na uczelnię. 4 października zaczęłam zajęcia. Jestem średnio zadowolona z planu. W tamtym roku wiele razy miałam zajęcia od 8 rano do 18:30, niestety znów powtarza się ta sytuacja. Liczę jednak na to, że plan jak zwykle trochę się pozmienia. W każdą środę mam praktyki w szkole podstawowej. Na razie tylko hospitalizację, czyli obserwowanie lekcji, choć i tak jestem tym trochę zestresowana, pomimo, że  lubię pracować z dziećmi. Mam nadzieję tylko, że stres mnie nie zeżre. Oczywiście zdam Wam z tego wszystkiego relację, bo pewnie sami będziecie ciekawi jak poradzę sobie z rolą nauczycielki :) Ale nie piszę dzisiaj o tym. Od kiedy pamiętam, zawsze uwielbiałam wszystkie przybory szkolne. Teraz pomimo, że jestem już za stara na coś takiego, to i tak bardzo lubię kupować takie organizacyjne rzeczy, chyba nigdy z tego nie wyrosnę :) Jeżeli jesteście ciekawi co zabieram ze sobą na uczelnię to zapraszam do rozwinięcia :)


Życie studenta jest zupełnie inne niż życie ucznia. Już nie trzeba prowadzić zeszytów, choć w moim przypadku, do przedmiotów typu gramatyka, czy gramatyka historyczna bardzo wygodne jest prowadzenie zeszytu.
długopis- hurtownia
zeszyty- hurtownia, Pepco


Pozostałe przedmioty prowadzę w skoroszytach, białych teczkach, które podpisuję (na zdjęciu) lub, gdy uzbiera się większa ilość materiału, wkładam je w koszulki do segregatora

segregator- Pepco
papierowy skoroszyt- hurtownia 

Wszystkie materiały, które dostaję od wykładowców lub te, które sama drukuję, wkładam do takich śliskich, kolorowych teczek lub do większej teczki w formie harmonijki, która jest idealna jeśli chodzi o segregowanie wszystkiego i utrzymanie porządku

teczki- hurtownia
teczka harmonijka- Biedronka

Jeśli chodzi o przechowywanie to nadal najlepszym rozwiązaniem jest piórnik lub wysuwane opakowanie na długopisy. Ponieważ zawsze mam bałagan w torbie, wybrałam takie rozwiązanie. Bardzo dużo osób trzyma luzem takie rzeczy, ale zanim bym wygrzebała jakiś długopis, zakończyłby się wykład i nici z notowania. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest mini kalendarz. Prowadzę go od tamtego roku regularnie i w tym roku akademickim będę kontynuowała. Jest mały i lekki, więc nie ma problemu, by nosić go w torbie
piórnik- Tiger
kalendarz- Tesco

W kolekcji moich "przyborów" nie mogło zabraknąć oczywiście zakreślaczy i  kolorowych, przyklejanych karteczek. Te ze zdjęcia są świetne, prawda?

karteczki samoprzylepne- Pepco
zakreślacze- sklep papierniczy

Do następnego!

12 komentarzy:

  1. Hej:)) Ja dopiero zaczęłam studia na pierwszym roku i takze chcialabym zostać nauczycielką. Zazdroszcze Ci tego, że już masz praktyki ( chetnie zobacze jak to wszystko wyglada, wiec opisz wszystko szczegolowo!!) Ze stresem na pewno sobie poradzisz chociaz wyobrazam sobie jakie to stresujące:D Ja rowniez lubie przybory szkolne, wszelkie zeszyty, mazaki teczki i piorniki. Z tego chyba sie nie wyrasta! :D

    Pozdrawiam cieplo i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko mi sie podoba :) Najgorsze dla mnie sa powroty do nauki :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia na praktykach w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Karteczki samoprzylepne świetnie sprawują się podczas sesji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. studenci, łączmy się w bólu [*]
    a tak serio, to zeszyt z kotami najlepszy ! :)

    pozdrawiam
    katarzynakoziej.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te rzeczy kupiłaś :)
    Mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście TU ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne i przydatne rzeczy, ja już na szczęście czasy nauki mam za sobą :)

    Zapraszam do wspólnej obserwacji :)
    http://theloth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne przybory szkolne, czasami już tak jest, że z niektórych rzeczy się nie wyrasta xD
    Naprawdę jesteś nauczycielką? Wow, ciekawy zawód! :D Na serio, życzę ci, aby cię nie zżarł stres ;D
    Wszystko będzie dobrze, z resztą też mam problemy ze stresem i po części cię rozumiem, tylko że ja jestem... właśnie uczniem xD haha
    Tak wgl to wszystkiego naj z okazji dnia nauczyciela!! :-)
    Pozdrawiam,
    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne rzeczy! Ja także korzystam z samoprzylepnych karteczek! :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Powrót do szkoły/na uczelnię jest zawsze troszkę łatwiejszy przy takim ekwipunku ;) Mam nadzieję, że nie będziesz się stresowała i doskonale poradzisz sobie na praktykach i na uczelni ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne rzeczy :) Też powróciłam na uczelnię. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...