niedziela, 15 stycznia 2017

Winter goodies | Recenzja Yankee Candle


Witajcie kochani.Osoby, które dodały mnie na snapchacie wiedzą co nieco o moich wielkich zakupach, które zrobiłam w ten weekend zarówno w hebe jak i rosmannie. Już niebawem Wam pokażę :) Muszę Wam się pochwalić, zamówiłam sobie szafę. Wielką szafę z lustrem, o której od dawna marzyłam :) Będzie niestety dopiero za trzy tygodnie, ale na pewno dam Wam znać jak tylko ją dostanę i zrobię mały remont w pokoju. Dzisiejszy post dotyczy czegoś zupełnie innego, mianowicie winter goodies, czyli rzeczy, które umilają mi mroźne dni, czy wieczory. Zaczynamy! Więcej nowości i zdjęć znajdziecie na moim snapchacie : charlizeblog :)



Gorąca czekolada
Jestem zwolenniczką ciepłych napojów w zimne dni. Kiedy znudzi mi się kawa, czy herbata, zawsze sięgam po gorącą czekoladę z firmy Decomoreno. Jest bardzo aromatyczna, słodka, po prosto przepyszna! Do tego można dorzucić sobie kilka pianek, lecz osobiście chyba nie wypiłabym takiej słodyczy.

Książka
Dobra książka to podstawa. Teraz czytam powieść jednego z moich ulubionych amerykańskich autorów, Nicholasa Sparksa. To jedna z jego najnowszych książek i zapowiada się naprawdę świetnie. Jak tylko przeczytam, to zrobię recenzję :) Czytaliście "Spójrz na mnie"?

Yankee Candle
Już wcześniej chciałam wypróbować woski z tej firmy. Od zawsze kusiły mnie swoimi pięknymi zapachami. Dostałam je po raz pierwszy na gwiazdkę i postanowiłam podzielić się z Wami swoimi wrażeniami. Posiadacie woski z tej firmy?

Berry trifle- to najbardziej świąteczny wosk ze wszystkich, które dostałam. o zapachu jagód i kremu waniliowego. Coś pięknego! Pachnie słodko i bardzo intensywnie :)

Pink sands- najdelikatniejszy ze wszystkich wosków. Jest bardzo delikatny, rześki i odświeżający. To mieszanka cytrusów z kwiatami i nutką wanilii. Wbrew pozorom jest zapach jest subtelny :)

Passion fruit martini-wosk o zapachu marakui, pomarańczy i mango. Bardzo odświeżający i intensywny

Ulubione słodycze

Dieta obowiązuje zawsze, jednak nie wolno popadać w paranoję.Ostatnio moimi ulubionymi słodyczami są czekoladki z firmy Lindor i ciastka kawowe :)

Cieplutkie skarpetki

Ciepłe, grube skarpety to nieodłączny element każdego wieczoru. Ostatnio dostałam całą masę takich skarpet.


Dziękuję Patrycji z  ispossiblee.blogspot.com za polecenie mojego bloga :)

7 komentarzy:

  1. Ta ksiązka jest w sumie nowościa i chce ja przeczytać <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/khaki-army-green-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tego autora :) Moje wolne wieczory zimą wyglądają podobnie. Coś słodkiego, zapachowa świeczka i ciekawa książka :) Chociaż cały styczeń to jednak tylko i wyłącznie nauka przed sesją :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonale Cię rozumiem. Ja nawet nie zaczęłam się uczyć :p oby styczeń minął jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, też uwielbiam czekoladę, kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że mamy podobne zimowe umilacze :) U mnie jeszcze pojawia się blogowanie i kot na kolanach :)\
    Świec z YC jeszcze nie miałam, ale właśnie złożyłam zamówienie u pewnego polskiego producenta, który zbiera dobre opinie, czasem nawet porównywalne do YC za 10 razy niższą cenę :D
    Aż jestem ciekawa co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam woski zapachowe! :)
    evildivination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam woski, świeczki i inne rzeczy tego typu^^

    Giulietta

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...