piątek, 31 marca 2017

Recenzja podkładów- Rimmel, Astor, Lirene, Miss sporty

Witajcie. Postanowiłam wprowadzić kilka zmian na blogu. Przede wszystkim likwiduję ulubieńców miesiąca. Myślę, że o wiele lepiej będzie czytać recenzje kosmetyków w oddzielnych postach, niż w jednym. Chcę też dodawać więcej wpisów o książkach, a także o stylizacjach. Zobaczymy jak to wyjdzie. Może niedługo pokombinuję coś z wyglądem bloga, ale na to jeszcze przyjdzie czas :) Dzisiaj, przyjrzymy się dokładniej czterem podkładom, których ostatnio używam. Będzie to Rimmel, Astor, Lirene i Miss sporty.


Astor Skin Match protect foundation
Cena: 45 zł
10/10
Mogę śmiało powiedzieć, że Astor to moja ulubiona firma. Uwielbiam te kosmetyki. Miałam okazję testować już kilka tuszów do rzęs, korektor, a teraz podkład. Jest to mój ulubiony puder w kremie. Nie zamieniłabym go na żaden inny. Przede wszystkim jest naprawdę bardzo wydajny. Pomimo, że nakładam go codziennie, jest go jeszcze bardzo dużo. Kolejnym plusem jest piękny, świeży i delikatny zapach. Kosmetyk nakłada się bardzo dobrze, nie jest ani zbyt rzadki, ani gęsty. Ma doskonałe krycie i naprawdę świetnie matuje i co ważne- nie tworzy się efekt maski, którego nie znoszę. Buzia wygląda naturalnie, podkład idealnie dopasowuje się do naszej cery :) Jedynym małym minusem jest szklana butelka. O wiele bardziej lubię te plastikowe, bo są lżejsze i wygodniejsze, ale to już szczegół. Najważniejsza jest zawartość :)

Miss sporty. So matte perfect stay
Cena: 16 zł
7/10
Jest to podkład, którego używam od kilku lat. To właśnie z nim rozpoczęła się moja przygoda z codziennym makijażem. Podobnie jak ten z Astora, jest lekki i ma świetną konsystencję. Niestety z czasem podkład staje się coraz rzadszy. To co lubię w tym podkładzie to też buteleczka. Ma w sobie pompkę i dzięki temu doskonale widać, ile produktu nam jeszcze pozostało. Minusem jest mała trwałość. Pomimo zapewnień producenta, podkład nie utrzymuje się zbyt długo na twarzy. Kosmetyk polecam osobą, którą lubią delikatny makijaż na co dzień

Rimmel. Stay matte
Cena: 26 zł
2/10
Czytałam wiele pozytywnych recenzji na temat tego podkładu, dlatego sama postanowiłam go przetestować. I wiecie co? Pomimo takiej ilości dobrych opinii, mnie Rimmel nie przypadł do gustu. Przede wszystkim jest dla mnie za ciężki. Niezbyt dobrze nakłada się go na cerę, bo jest gęsty, przez to tworzą się smugi i trzeba naprawdę uważać, by równomiernie go rozprowadzić. W moim przypadku, nawet przy bardzo małej ilości nałożonego kosmetyku, podkład tworzy efekt maski, przed czym bronię się rękami i nogami. Uważam, że podkład powinien wyglądać naturalnie i podkreślać koloryt skóry. Plusem jest to, że bardzo dobre matowienie. Nie można przy nim narzekać na świecącą się cerę. Zawiodłam się też na zapachu, którego tak naprawdę nie ma. Opakowanie świetne, bardzo wydajne i poręczne, ale cóż z tego, skoro podkład sam w sobie mnie nie powalił. Pomimo wszystko, nie zraziłam się do firmy, bo produktów Rimmela używam od wielu lat i jestem zadowolona :)

Lirene shiny touch
Cena: 24 zł
8/10
Długo wybierałam odpowiedni dla siebie kolor, ale widać odcień odcieniowi nierówny i pomimo, że zawsze wybieram numer 100 ivory, to tu najbardziej pasował toffee. Wypróbowałam fluid, który stawia bardziej na rozświetlenie, niż matowienie i nie zawiodłam się. Jak zapewnia producent, podkład intensywnie nawilża. To prawda. Przed nałożeniem go, nie muszę używać żadnego kremu nawilżającego jako bazy. Podkład sam w sobie wystarcza :) Ma bardzo fajną konsystencję i dobre krycie. Nic dodać, nic ująć. Jak najbardziej polecam :) Trzeba tylko uważać, bo gdy nałoży się go odrobinę więcej, robią się smugi.

7 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji stosować żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie wszystkie są za ciemne, ale Astor chyba jest mi najbliższy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Supeer recenzje, ja nie testowałam żadnego z nich, ale widać, że muszę :D

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. ja akurat nie uzywam takich rzeczy heheh :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/trendionpl-mydekowe-inspiracje.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...