niedziela, 30 kwietnia 2017

Recenzja paletki z Inglot

Witajcie. Nareszcie mam wolne. Mam nadzieję, że pogoda trochę się poprawi i pojadę nad jezioro. Oprócz tego czytam książki na czerwcowy egzamin, ale jest ich tak dużo, że z pewnością się nie wyrobię. Chciałam podziękować Wam za wszystkie pozytywne komentarze! Ostatnio staram się odpisywać na nie i wchodzić na Wasze blogi :) W dzisiejszym poście recenzja paletki z firmy Inglot :)


Zawsze kupowałam pojedyncze cienie. Rzadko kiedy kupowałam paletki z tego względu, że zawsze część kolorów z paletki nie przypadała mi do gustu. Na urodziny dostałam od swojego chłopaka paletkę cieni z firmy Inglot.

Jak pewnie wiecie w firmie Inglot, osobno kupuje się paletkę i do tego dopiero komponuje się cienie, które nam się podobają. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo w zwykłych paletkach, często jest tak, że część cieni nam się podoba, a część nie, a płacimy za wszystko. Ja dostałam zarówno bazę, czyli paletkę i do tego pięć cieni :) Ich kolory są przepiękne, tak więc jeszcze raz dziękuję!



Jak widzicie cienie mają stonowane kolory i pasują zarówno na co dzień, jak i na wieczorne wyjścia, czy do smokey eye. Sama paletka jest świetna. Opakowanie jest bardzo praktyczne, zamykane na magnez, więc nie ma obaw o to, że cienie się wysypią. Ponadto spód samych cieni "przyczepia się " do paletki według własnego uznania (ja poukładałam je kolorystycznie).

Cienie mają idealną pigmentację. Nie trzeba nakładać tonę, by było cokolwiek widać, bo pierwsza warstwa jest już bardzo intensywna. Co ważne, nie osypują się i naprawdę bardzo długo utrzymują się na powiece. Efekt widoczny jest od rana do wieczora, bez żadnych poprawek :)

Matte 355
używam go jako "bazę" na całą powiekę.

Matte 302
idealnie wygląda w załamaniu powieki i w zewnętrznych kącikach.

Matte 360
cień świetnie dopełnia makijaż. Ja nakładam go przy linii rzęs i odrobinę na środku powieki, na to dodaję Double sparkle 465

Amc shine 08
nakładam go w wewnętrznych kącikach

Jak widzicie cienie są świetnie dobrane i bardzo dobrze do siebie pasują. Mieliście kiedyś paletkę z firmy Inglot?

12 komentarzy:

  1. kolory idealne :D
    wojciechowska-olaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne kolory, ja aktualnie mam dwa cienie z Inglota i są w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetne kolorki ma :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kilku lat używam cieni Inglota i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory, 302 i 360 sama chetnie bym wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Inglot ma się czym chwalić jeśli chodzi o cienie :) są fajnie napigmentowane i mają ogromny wybór. I to tworzenie "własnej palety" też jest fajną sprawą, bo wtedy masz pewność, że wszystkich użyjesz. Szkoda, że Zoeva nie bawi się w takie rzeczy :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello dear,
    You have really nice blog!
    Would you like to follow each other on GFC? Let me know, please.
    Xoxo,
    https://lifella2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie typowe kolorki, Bezpieczne odcienie lubię najbardziej ;) Ale z Inglota jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również korzystam z cieni marki Inglot i jestem bardzo zadowolona :) Mate 335 również używam jako bazę :) Śliczne dobrałaś kolory.
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...