piątek, 23 czerwca 2017

Moja pielęgnacja twarzy i całego ciała

Witajcie. Wakacje coraz bliżej <3. Bardzo się cieszę z tego powodu, bo mam dużo planów, które koniecznie muszę zrealizować. Przede mną tylko dwa egzaminy i wreszcie wolne. Od kilku dni czekam na swoją przesyłkę z Rosegal. Mam nadzieję, że już wkrótce do mnie dotrze :) Poza tym, ostatnio poszukuję domów do wynajęcia w Chorwacji na sierpień. Nie chcę Wam mówić za wiele, bo jeszcze nie wiem dokładnie gdzie pojadę. Chciałam zrobić też wpis o tym, jak organizuję wakacje, bo sporo osób pytało mnie o to w tamtym roku. Dzisiaj post o mojej pielęgnacji twarzy i całego ciała. Zapraszam :)



Krok 1- krem nawilżający
Codziennie rano zanim nałożę podkład, smaruję twarz kremem nawilżającym z firmy Nivea do cery tłustej i mieszanej. Jest idealny jako baza pod makijaż, szybciutko wchłania się w buzię. Dzięki niemu cera jest ładnie nawilżona i zmatowiona. Krem pachnie zupełnie inaczej, niż typowe produkty firmy Nivea. To dziwne, ale zapach przypomina mi mocny dezodorant. Może nie każdemu  się spodoba, ale mnie zdecydowanie odpowiada. Co najważniejsze, cera wygląda na odżywioną, promienną i zdrową.

Krok 2- płyn do demakijażu
Po całym dniu "chodzenia" w make upie przyszedł czas na płyn micelarny. Od bardzo dawna używam tego z Garnier, ostatnio jednak przerzuciłam się na płyn L'Oreal. Oba te produkty są lekkie, nie podrażniają cery i nie są tłuste. Ich głównym zadaniem jest oczywiście zmycie makijażu. W tym sprawdzają się dobrze. Makijaż bardzo szybko rozpuszcza się i ładnie schodzi. Gorzej jest z kosmetykami wodoodpornymi, ale ja takich nie używam. Oprócz tego płyny wpływają łagodząco na cerę i ładnie ją oczyszczają.

Krok 3- peeling
W trakcie mycia buzi używam peelingu z Ziai. Do tej pory miałam do czynienia z odświeżającymi peelingami gruboziarnistymi, które niestety podrażniały cerę. Ten natomiast jest idealny. Używam go od początku tego roku i jestem naprawdę zadowolona. To  pasta z liści manuka do każdego typu cery. Uwielbiam konsystencję tego produktu. Peeling jest drobnoziarnisty (nawet bardzo). Używam go co kilka dni i widzę duże efekty. Pasta z Ziai głęboko oczyszcza, usuwa zaskórniki i wygładza cerę. Oprócz tego produkt ten został uznany za kosmetyk wszech czasów na stronie wizaż.pl.

Krok 4- maseczka
Raz w tygodniu robię sobie jednorazową maseczkę. Zastanawiałam się nad kupnem maski w dużym opakowaniu, jednak ja bardzo lubię testować różne nowości. Ostatnio w moje ręce wpadła maska w płachcie z firmy Garnier. Było to moje pierwsze (i na pewno nie ostatnie) podejście do tego typu maseczek. Recenzję kilku maseczek, które miałam okazję testować znajdziecie w TYM poście :)

Krok 5- tonik
Oczyszczoną buzię przecieram wacikiem nasączonym tonikiem. Bardzo dobrze sprawdza się matujący tonik zwężający pory z firmy Garnier. Co prawda produkt zawiera alkohol, jednak ja nie zauważyłam, żeby moja skóra była przesuszona. Produkt bardzo ładnie redukuje sebum. Buzia jest dobrze oczyszczona i ma ładny, zdrowy wygląd. Nie wyskakują żadne wypryski. Trzeba jedynie uważać i omijać okolice oczu.

Krok 6- masło kakaowe
Ostatni krok mojej pielęgnacji to masło kakaowe, czyli krem do cery normalnej i suchej, który używam do całego ciała. Świetnie natłuszcza i nawilża wysuszoną skórkę, a na dodatek bosko pachnie! Opakowanie jest bardzo tanie i małe, ale mimo wszystko wydajne. Polecam!

4 komentarze:

  1. Płyn Garniera uwielbiam, ale bardziej podszedł mi różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To masełko uwielbiam <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem Nivea używałam i chwalę go sobie :)
    Płyn miceralny Loreal - chętnie go wypróbuję.
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...